Mamy już jesień! Ulice wyścielone są kolorowymi, pachnącymi liśćmi, deszcz jest już prawie codziennością, wszędzie dominują jesienne kolory, między innymi burgund, który jest bohaterem dzisiejszego posta.
Miałam przyjemność wykonać makijaż na pięknej Zuzi, zapraszam więc do czytania! :)
Krok pierwszy: wyrównuję koloryt cery nakładając cienką warstwę podkładu, pod oczy nakładam korektor, który maskuje ewentualne zasinienia. Jeśli macie ładną cerę, która nie potrzebuje specjalnego krycia, pomińcie ten krok.
Krok czwarty: oczy. Na początku nakładam bazę pod cienie, która przedłuża trwałość cieni. Produkt, który użyłam to takie 2w1, można używać go jako bazę, ale też jako pojedyńczy cień, gdyż ma szampański, neutralny odcień. Jeśli nie macie specjalnej bazy, nie martwcie się. Nałóżcie cienką warstwę korektora i go przypudrujcie, potem nałóżcie szampański czy też lekko perłowy cień. Nie użyłam matowego produktu, gdyż chciałam rozświetlić całe oko, ale wszystkie chwyty są dozwolone.
Produkty, których użyłam:
Miałam przyjemność wykonać makijaż na pięknej Zuzi, zapraszam więc do czytania! :)
Krok drugi: podkreślanie brwi. Zuzia ma naturalnie piękne, gęste brwi, jednak nie wszystkie mamy takie szczęście. Brwi stanowią ramę twarzy, powinny mieć odpowiedni kształt, a także kolor! Ostatnio w metrze widziałam panią z POMARAŃCZOWYMI brwiami, miałam ochotę zmyć jej to dzieło sztuki i umalować brwi w naturalny sposób... O brwiach będzie osobny post, bo to sprawa warta uwagi! :)
Krok trzeci: konturowanie twarzy. Do tego celu użyłyśmy tylko bronzera, uznałyśmy, że po dodaniu różu za dużo by się działo. Bronzer nakładamy pod kością policzkową, (jeśli nie wiecie, gdzie ją macie, wystarczy zrobić minę "na rybkę" i linia wyznaczy się sama) przy skroniach i linii żuchwy. Zabieg ten wyszczupla naszą twarz, a także nadaje jej wyrazistości. Na wypukłe części twarzy - szczyt kości policzkowej, łuk brwiowy i łuk kupidyna nakładam rozświetlacz. Nadaje to twarzy trójwymiarowości, nie wydaje się "płaska".
Krok czwarty: oczy. Na początku nakładam bazę pod cienie, która przedłuża trwałość cieni. Produkt, który użyłam to takie 2w1, można używać go jako bazę, ale też jako pojedyńczy cień, gdyż ma szampański, neutralny odcień. Jeśli nie macie specjalnej bazy, nie martwcie się. Nałóżcie cienką warstwę korektora i go przypudrujcie, potem nałóżcie szampański czy też lekko perłowy cień. Nie użyłam matowego produktu, gdyż chciałam rozświetlić całe oko, ale wszystkie chwyty są dozwolone.
Krok piąty: cieniowanie załamania powieki. Postawiłam na lekko podkreślone oko. Szampański cień na całej powiece i matowy szaro-brązowy cień w załamaniu. Dlaczego tym razem matowy? Raz, że co za dużo to niezdrowo, a dwa, że zabieg podkreślenia załamania powieki służy wydobyciu oka, więc najlepiej aby wyglądało to naturalnie, a że matowy cień sprawia takie wrażenie, użyłam go w tym makijażu. Najlepiej nałożyć cień mniejszym pędzelkiem (np. tzw. kuleczką), a potem, większym (i czystym!) pędzelkiem wykonujemy kuliste, delikatne ruchy, czyli nic innego jak rozcieranie czy blendowanie.
Krok szósty: dolna powieka. Tym samym cieniem zaznaczam dolną powiekę, Zuzia ma duże oczy, więc pozwoliłam sobie na nałożenie cienia na całej linii rzęs, jeśli jednak wasze oczy są mniejsze, nałóżcie cień tylko do połowy, lub 2/3 długości powieki.
Krok siódmy: linia rzęs. Nakładając brązowy lub czarny cień/kredkę przy samej linii rzęs, zagęszczamy je. Wydaje się, że rzęs jest więcej i są gęstsze. Nie żeby to było Zuzi potrzebne, ale na pewno jej nie zaszkodziło. :)
Krok ósmy: tusz do rzęs. Na koniec nakładamy ulubioną mascarę i oko mamy gotowe!
Oko jest delikatnie podkreślone i rozświetlone, taki makijaż spokojnie możemy nosić na co dzień, do szkoły, do pracy. Nie zajmuje dużo czasu, większość to kwestia wprawy. Do perfekcyjnego rozcierania cienia wystarczy dobry pędzelek i kilkanaście minut prób.
Krok dziewiąty: dla tych bardziej odważnych - ciemna szminka.
Produkty, których użyłam:
Podkład MakeUp Forever HD i Bourjois CC Cream
Bronzer MAC Bronzing Powder, rozświetlacz Inglot, pędzel Real Techniques
Puder MAC Mineralize Skinfinish Natural, korektor MAC Studio Finish Concealer, pędzle Real Techniques
Mascara: Yves Rocher Sexy Pulp
Cień w kremie & baza: MAC Paintpot
Cienie: Dior 5-colour Iridescent Eyeshadow, Kiko Eyeshadow
Pomadka: Rimmel Moisture Renew ( kolor 380 Dark Night Waterl-oops!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz